Takoż kończy się nasza próba pracy u podstaw nad społeczeństwem kretynów. Powód jest banalny. Uświadomiliśmy sobie bezsensowność i żałosność naszych poczynań tutaj. Przyszedł najwyższy czas zrozumieć, że zamiast naginać rzeczywistość pod siebie, czas pójść odwrotną drogą. Ta łatwiejsza ścieżka jest już nieźle udeptana przez tabuny, więc nie może być taka kiepska.
Nie jest to jedyny powód zamknięcia projektu pod szyldem Dziwnych Tabletek. Jest tajemnicą poliszynela, że od dwóch lat chuja się tu działo, a próby podniesienia strony z bagna bezsilności przypominały przedśmiertelne drgawki jednej z wielu (nieudowodnionych) ofiar MADnessa. Póki co sztuczka ze zmartwychwstaniem udała się tylko jednemu kolesiowi.
Powoli acz nieubłaganie weszliśmy w dorosłość i nie mamy niestety już czasu na pierdolenie o niczym po klawiszach. Oddajemy to pole dzieciom neostrady, które klepanie (nie tylko klawiszy) mają całkiem nieźle opanowane.
Praca, rodzina, kredyty, wyskakujące tu i ówdzie dzieci - to nie są warunki, w których dalsze kultywowanie kultury zwyrodnienia miałoby sens. Co więcej, byłoby całkowicie bez sensu. Publiczne robienie z siebie idiotów nie należy do czynności zrozumiałych i pożądanych przez większość członków zdrowego społeczeństwa.
Było miło, ale się skończyło. Dziękujemy za uwagę. Wpisy do księgi kondolencyjnej są mile widziane.





